Strasznie mi dzisiaj zimno.
Kawa już mi wystygła, dopiero druga dzisiaj. Chyba zaraz pójdę po herbatę. Mężu pojechał a ja muszę iść składać ogień.. jeszcze tego pieca nie znam.. i chyba pomarznę dzisiaj.. bo jutro mi wszystko wytłumaczy. Ale ja jestem przekonana, że nie trzeba się na wszystkim znać, i wszystko umieć. Za to są, rzeczy, które kocham i udoskonalam ile się da.
I tu właśnie jest tak z akwarelami.
Dawno nie robiłam kartki, dla której typowo coś namalowałam. I chyba żałuję,że tak sobie ją wymyśliłam. Człowiek jednak uczy się na błędach. Kartka jest nadal u mnie. Eh.
Drugiej takiej nie będzie. Jedyna w swoim rodzaju, rustykalna, z wiankiem, pełna przedarć, ekologiczny papier, sznurek, lekki tiul.. no i ten malowany przeze mnie akwarelami Renesansu wianek, który okala napis. Zadowolona jestem z efektu, a jednak pełna goryczy.
Dziękuję, za tak liczne odwiedziny i tyle komentarzy. Na każdy odpowiem, i postaram się odwzajemnić:) TO jest naprawdę miłe, i chce się tu wracać do Was i troszkę otwierać. Bo gdzie jak nie tu mogę się wyżalić.
Akwarele dostępne w PaperConcept wszystkie linki tutaj: http://blog.paperconcept.pl/2016/10/jeszcze-slubnie/
Pozdrawiam, Weronika.
Pozdrawiam, Weronika.





