września 03, 2017

Rusałka Pokrzywnik-akwarela

Rusałka Pokrzywnik-akwarela
Rok temu spacerując po okolicznych polach i łąkach. Znalazłam motyla, był na mojej dłoni. Zrobiłam mu wiele zdjęć. Ale jedno wyszło niesamowicie. Ten pył, który miał na sobie był złoty!
Robiąc te zdjęcie pomyślałam, że kiedyś go spróbuje namalować. I tak dopiero teraz zebrałam się na odwagę by spróbować.
To moja fotka:
Przepiękny był prawda?
Nie wiedziałam, jak się  nazywa, dopiero niedawno, kiedy stwierdziłam, że go namaluję   musiałam sprawdzić. Jak to malować coś co się nie wie jak się nazywa?
Rusałka pokrzywnik.
Bosko!
Dla mnie to i tak Szmaterlok- każdy motyl to szmaterlok;)
Mój został namalowany akwarelami, poddawałam się kilka razy. Siedziałam nad nim kupę czasu.
Ale widać, że to Rusałka pokrzywnik a nie jakiś inny;)
 Zaczęłam malować Rusałkę Pawika, ale coś mi w nim nie pasuje i nie wiem kiedy skończę.
Następny będzie Paź Królowej. W tym roku po raz pierwszy widziałam go na żywo! Nawet nie zgadniecie gdzie!Haha... na szczycie hołdy! Tak były tam dwa jakieś dzikie kwiaty wyrastające między kamieniami, które zostały wyciągnięte w czasie wydobycia węgla. I tam na szczycie spotkałam najpiękniejszego z polskich motyli..Ironia losu i szok-pozytywny szok.

Dobra to teraz mój obraz:)






 Tak wiem, napis spaskudziłam..
A samego motyla chcielibyście na czymś widzieć? Kubku?

Dzisiaj motyle to raczej pochowane siedzą, ale spacer też w deszczu może być fajny. Jeden już zaliczyłam z psem;)

sierpnia 31, 2017

Bogata

Bogata
Po ostatniej kartce trzeba pokazać coś bogatego :D
Wiecie w tym się czuję lepiej, a jeszcze lepiej kiedy mam kolorowankę ;)
Uwielbiam koronki, szarpane brzegi i przeszycia.
Chociaż maszyny nie chce mi się wyciągać dla jednej kartki;)






sierpnia 26, 2017

Mocna kartka

Mocna kartka
Każda kartka to wyzwanie, każdy ślub to wyzwanie.
Nie lubię sztampy. Każda kartka jest osobnym procesem twórczym, niektóre idą jak po maśle  a inne.. jak po gruzie.  Te prostsze w formie ciężej mi zrobić niż te mega warstwowe. Bo jak tu nie przesadzić a zrobić coś fajnego?
I ta właśnie taka była.  Straszne kamole leżały mi na drodze z nią;) Uratował mnie arkusz papieru zachomikowany z Polish KIT Project- tęsknie za nim strasznie. Był jeden typowo ślubny.
Użyłam z niego parę, która robi całą tę kartkę. Reszta to dobre papiery- tutaj genialna i ogromnie elegancja kolekcja Vintage Finds -Teresy Collins, zakupiona w TKMaxx w małym bloczku. I strasznie ubolewam, że kupiłam tylko jeden bo były wtedy 2.





sierpnia 23, 2017

Pastelowa i delikatna chrzcielna kartka.

Pastelowa i delikatna chrzcielna kartka.
Przed chwilką dowiedziałam się, że systematyczność to klucz do sukcesu. Systematyczność i wartościowe treści. Czym są dla Was wartościowe treści? Co chcecie oglądać, czytać?
Z jakiegoś powodu tutaj coś Was przyciąga:)
Cieszę się ogromnie  tego.

Nie wiem czy moje prace są dla Was wartościowe. Jeśli tak to super. 
Tak sobie myślę, że ja nawet się cieszę na tą jesień. W lato cały czas mam "czuja" bo dzieciaki latają po kolegach a ja nawet na chwilę nie mogę się zrelaksować. Teraz zimno i siedzą w domu i się bawią. A ja spokojnie mogę coś napisać..
Bo dzisiaj mam dla Was klasyczną kartkę chrzcielną. Delikatną, pastelową ze stempelkiem MOS kolorowanym kredkami Faber-Castell Albrecht Durer. 







sierpnia 20, 2017

Dziki trend.- akwarela.

Dziki trend.- akwarela.
Nie wiem czy zauważyliście ale mamy taki ciekawy "dziki" trend.
Uwielbiamy mieć na ścianach sarny, jelenie.. Hmm.. W sumie sama je lubię. Zastanawiam się skąd to się w nas wzięło.
Chęć większego kontaktu z dziką przyrodą?
A może ta"dzikość" co w nas siedzi się ujawnia chociaż w ten sposób? Zamknięci w ramach codzienności- chociaż troszkę chcemy się z tych ram oswobodzić?

Ja z dziką przyrodą mam dużo do czynienia.
 Sarny  zjadły mi buraki na ogródku, zając siada przed moja kuchnią.  Codziennie na spacerach gdzieś te sarny nas obserwują.  Lisy kradną dziadkowi kury.. No sama dzika przyroda;)
A zdarzyło mi się nawet widzieć mamę sarnę karmiącą młode, i te młode teraz biega niedaleko.
W sumie na tym obrazku miał być dzik;) Ale sarna jednak bardziej pasowała.
Zafascynowana geometrycznymi tatuażami  z jeleniami, postanowiłam namalować sarnę zaklętą
w trójkąty i kwiaty. Akwarelową piękność.
Dzisiaj to akwarele Renesansu- do których wróciłam po dłuższej przerwie.
I papier Koh-i-Noor.






Copyright © 2016 Mój kolorowy Świat , Blogger